strona główna > aktualności > Użytkownicy Google News czytają tylko nagłówki

Użytkownicy Google News czytają tylko nagłówki

28.01.2010, 12:51

tagi: agregatory treści, google news, newsy


Prawie połowa użytkowników serwisu Google News czyta jedynie nagłówki, nie odwiedzając stron wydawnictw, które są źródłem informacji.

 

Serwis Google News ma wielu przeciwników, którzy oskarżają Google o bezpłatne korzystanie z cudzej pracy i jednocześnie o zarabianie na reklamach zamieszczanych w Google News. Internetowy gigant argumentuje jednak, że w Google News zamieszczane są tylko krótkie nagłówki. Natomiast po szersze informacje użytkownicy odsyłani są do witryny, z której pochodzi artykuł.

 

Badanie wykonane przez firmę Outsell, w którym wzięło udział 2,7 tys. amerykańskich internautów, wskazało że 44% użytkowników Google News ogranicza się wyłącznie do czytania nagłówków. Jednocześnie odsetek użytkowników, którzy przechodzą z Google News do portalu, który dostarczył informacje i korzystają z niego, wynosi jedynie 12%. Pozostali internauci zaglądają do źródeł newsów sporadycznie.

 

Oznacza to, że Google odbiera portalom znacznie większą część internetowego ruchu, niż im generuje – powiedział Ken Doctor, analityk Outsellu.

 

Przedstawiciele Google’a nie uważają, by wyniki badania dostarczały argumentów przeciwnikom Google News. – Jeśli czytelnikowi wystarcza tylko nagłówek informacji, to nie ma co liczyć, że kliknie on w materiał źródłowy, czy kupi gazetę w kiosku – powiedziała Marta Jóźwiak, rzeczniczka Google Polska.

 

Krzysztof Urbanowicz, szef firmy Mediapolis, wskazuje że badanie ukazuje potencjał tzw. agregatorów treści. – Pomimo, iż 44 proc. internautów nie opuszcza Google News, to ruch na stronach wydawców generowany przez Google’a jest na tyle duży, że w zasadzie nikt nie może sobie pozwolić na rezygnację z niego. Według Urbanowicza opór wobec Google News, nawet tak radykalny jak w Szwajcarii, gdzie w sprzeciwie zjednoczyli się wszyscy wydawcy prasy, to tylko próba uzyskania lepszych warunków, na jakich Google ma dzielić się wpływami z reklam.

 

Wygląda więc na to, że wydawcy są skazani na Google’a. Potwierdza to przykład Microsoftu, który w grudniu złożył kilku z nich oferty wycofania materiałów z wyszukiwarki Google i serwisu Google News. W zamian miałyby one pojawić się w wynikach nowej wyszukiwarki Microsoftu – Bing. Do podpisania umów jednak nie doszło. Bing jest bowiem znacznie mniej atrakcyjny niż Google. Wyszukiwarka Microsoftu ma ok. 3,3 proc. udziału w globalnym rynku, z czego większość przypada na USA.

 

Źródło: Rzeczpospolita


powrót >



Chcesz skomentować powyższą treść? Kliknij dodaj i wypełnij formularz. Komentarz pojawi się po weryfikacji przez nasz zespół redakcyjny. Aby zobaczyć już dodane komentarze kliknij: pokaż/ukryj.


Zapisz się do naszego newslettera aby cyklicznie otrzymywać ciekawe informacje. Będziesz mógł się wypisać w każdej chwili, klikając na odpowiedni link w dowolnym wydaniu newslettera.



30.07.2010, Google ulepsza wyszukiwarkę obrazów

Jak wejść na tę nową wersję? - Zuzka

23.07.2010, Czytniki e - booków systematycznie tanieją

A jest dostępny w Polsce? - miłosz

21.05.2010, You Tube ma nową formę publikowania filmów

no nareszcie!!! - hulio